poniedziałek, 4 maja 2020

Zakochany w syrenie cz.1 poniedziałek 04.05.2020r./podst. programowa/




Witam Was Kochane dzieci i Kochani Rodzice.!   Uśmiechnij się !🙂

Po długim weekendzie zapraszam Was na zajęcia . W tym tygodniu będziemy realizować temat: "MOJA  OJCZYZNA"

  • . Piosenka  "Jesteśmy Polką i Polakiem"/przypomnienie / poniżej link do piosenki
https://www.youtube.com/watch?v=plug6OIrxRM

1. Oglądanie mapy Polski - przyjrzyjcie się mapie Polski. Spróbujcie wskazać na mapie  nasze miasto Suwałki, stolicę Polski - Warszawę Wisłę, Morze Bałtyckie. Poproście o pomoc rodziców.
Charakterystyczną cechą ukształtowania powierzchni naszego kraju jest pasowy układ rzeźby: pas pobrzeży, pojezierzy, nizin środkowopolskich, wyżyn, kotlin podkarpackich i gór.

Fizyczna mapa Polski

Mapa Polski z zaznaczonymi pasmami  układu rzeźb terenu: niziny, wyżyny, góry



2.Słuchanie opowiadania Agaty Widzowskiej "Zakochany w Syrenie"
Słuchanie opowiadania.
Książka (s. 72–73) dla każdego dziecka.
Ada wróciła z tatą z przedszkola i od razu zaczęła opowiadać o wydarzeniach dnia.
− Dzisiaj rysowaliśmy Syrenkę – powiedziała.
− Taki stary samochód? – zdziwił się Olek, który wiedział wszystko o dawnych modelach
samochodów takich jak trabant, syrenka i warszawa.
− Sarenkę? – zapytała mama, która w tym czasie miksowała truskawki i nie dosłyszała głosu
córeczki.
− Ojejku, nikt mnie nie rozumie – westchnęła Ada i rozwinęła swój rysunek.
− Syrenka warszawska! Kobieta z ogonem ryby i z tarczą − zawołał Olek. − Znam ten pomnik, bo byliśmy tam z klasą.
− Jeśli chcesz, to opowiem ci legendę o tym pomniku i o powstaniu Warszawy − zaproponowała
Ada.− Chcę. Ada wyjęła jedną ze swoich małych lalek i owinęła jej nogi wstążką, tak, żeby przypominała ogon ryby. Zaczęła opowiadać:
− W pewnej wiosce żyła sobie piękna syrena, która nie była zwykłą dziewczyną, bo zamiast
nóg miała płetwę. Mieszkała w rzece Wiśle. Czasami wychodziła na brzeg, żeby rozczesać włosy…
− Ada udawała, że rozczesuje lalce blond czuprynę. – Syrenka pięknie śpiewała i czarowała swoim głosem rybaków. Ada odszukała drugą lalkę, której kiedyś obcięła włosy, podała ją Olkowi i powiedziała:
− To będzie rybak. Ma na imię Wars.
− Ja mam go udawać?
− Tak.
− I co mam robić? – zapytał Olek.
− Masz być zakochany – wyjaśniła Ada.
− Ja?
– Tak! Wars zakochał się w syrenie i uratował ją przed innymi rybakami. Oni zarzucili na  nią sieci, bo chcieli ją zanieść królowi, żeby dostać dużo pieniędzy. Zatkali sobie uszy, żeby nie słyszeć jej śpiewu.
− A co by się stało, gdyby usłyszeli?
− Ten, kto ją usłyszał, wchodził do rzeki i już nigdy nie wracał. Zwykli ludzie nie mogą żyć pod wodą.
− Wiem. Ludzie mają płuca, a ryby skrzela. Dzięki temu ryby mieszkają pod wodą. I ta twoja syrena też.
Ada przyniosła z kuchni pustą siatkę po cebuli, która przypominała sieć i wrzuciła do niej swoją lalkę.
− Uratuj mnie, piękny rybaku, a zaśpiewam ci najpiękniejszą pieśń na świecie! – powiedziała.
− Nie śpiewaj mi, bo wpadnę do Wisły i nie wrócę! Zatkałem sobie uszy – powiedział Olek.
− Ojej! Już dawno wyjąłeś sobie zatyczki z uszu i dlatego jesteś zakochany. Taka jest legenda,
a my się tylko bawimy. Ratuj syrenę!
− Zakradnę się nocą, kiedy inni rybacy będą spali i rozetnę sieci. Będziesz mogła wrócić do Wisły.
− Pospiesz się, bo nie mogę żyć długo bez wody! – pisnęła Ada.
Olek wyplątał syrenę z cebulowej sieci i powiedział:
− Jesteś wolna. Możesz wracać do domu.
− Dziękuję ci, dzielny rybaku? Jak masz na imię?
− Olek.
− Przecież się bawimy! – przypomniała Ada.
− No dobrze… mam na imię Wars. A ty, jak masz na imię, piękna panno?
− Jestem Sawa. Widziałam cię wiele razy na brzegu rzeki.
− Przychodziłem tu łowić ryby, ale zawsze czekałem na ciebie. Jesteś taka piękna.
− Och! Rybacy tu biegną! Zobaczyli, że mnie uwolniłeś! Nie wyjdę już na brzeg Wisły, chyba, że waszej wiosce będzie groziło wielkie niebezpieczeństwo. Wtedy was obronię! Żegnajcie!
− Żegnaj! – powiedział Olek.
− Przecież ty masz iść ze mną, bo mnie kochasz – przypomniała Ada.
− Idę z tobą, Sawo! – zawołał Olek.
Po chwili obie lalki wylądowały pod tapczanem, który udawał rzekę Wisłę.
Ada opowiadała dalej:
− Wars i Sawa zniknęli pod wodą, i nikt ich już nie widział. Na miejscu wioski powstało miasto
Warszawa, w którym mieszkamy – zakończyła.
− Wiesz co, może pójdziemy w sobotę z mamą i tatą obejrzeć pomnik Syrenki nad Wisłą?
Sprawdzimy, czy ma skrzela.
− Mówiłeś, że byłeś tam z klasą.
− Ale chcę iść jeszcze raz.
− Hm… ty chyba naprawdę zakochałeś się w tej Sawie – zachichotała Ada.

•• Rozmowa na temat opowiadania.:
−− O czym dowiedziała się Ada w przedszkolu?
−− Kto pomógł jej przedstawić legendę?
•• Wspólne opowiadanie legendy o powstaniu Warszawy.
Dzieci  opowiadają legendę – kiedy jedno dziecko kończy, a drugie w tym miejscu zaczyna.
•• Karta pracy, cz. 4, s. 29.
Rysowanie po śladach rysunku Syreny i fal.
•• Czytanie tekstu w książce.
Książka (s. 72–73) dla każdego dziecka Słuchanie tekstu czytanego przez 6-latki lub przez rodziców.
Dzieci czytają tekst głośno i wyraźnie.

3. Zabawa ruchowa "Statki płyną po rzece"
R. pyta:
−− Jakie znacie duże rzeki w Polsce?
Dzieci ustawiają się w dwóch rzędach – są rzekami: Odrą i Wisłą, po których płyną statki – piłki. Dzieci podają je z rąk do rąk nad głowami. Ostatnia osoba z rzędu, która dostanie piłkę, przechodzi na jego początek i statki płyną dalej. Zabawę powtarzamy 2-3x

 

4. Piękny jest nasz kraj – twórcza zabawa plastyczna.
•• Wykonanie pracy plastycznej.
Dla każdego dziecka zdjęcia lub obrazki (wycięte z czasopism) przedstawiające różne miejsca
Polski, pastele olejne lub mazaki, lub kredki itd. kartki, klej.

Zaproponowanie wykonania obrazka przedstawiającego miejsca, które dzieciom się podobają,
z jednoczesnym uchwyceniem różnorodności polskiego krajobrazu.Naklejamy pośrodku kartki zdjęcia lub obrazki wycięte z kolorowych czasopism. Dzieci dorysowują według własnego pomysłu pastelami, mazakami, kredkami brakujących elementów w taki sposób, aby z naklejonymi elementami tworzyły całość.


                              Powodzenia!  
        
 Uśmiechnij się!  🙂🙂🙂        
                                                   
Teresa K.